

... i nie wesoło;-( Drzewa śpią i ja śpię po nieprzespanych nockach. Wyjść nie mogę bo szczenięta będą się darły. A niestety obok mam sąsiadów. Ot i moje zakończenie roku. Smutno mi, ale szczeniakom nie. Baraszkują w dnie i po nockach też ;-( Idę więc pospać.
Może mi jakaś myśl wpadnie po drzemce;-)
Pozdrawiam poniedziałkowo i życzę miłego dnia. Nie takiego jak mój.
8 komentarzy:
Ależ to fantastyczne - małe zwierzątka w domu! To takie przecież sympatyczne, mimo (chyba) tych nocy nieprzespanych. Nie wiem, bo nigdy małych psiaków nie miałam, ale za to wielokrotnie małe kociaki. Tymi to raczej ich mama się zajmuje kiedy są zupełnie małe. Późnie, no cóż, zabiegów koło nich jest huk, to prawda - nasze ostatnie to były sześcioraczki (kocicy Feli). Ale tego uroku maluchów język nie opisze. I to chyba nagroda za wszelkie niedogodności. Które przecież mijają!
Wszystkiego dobrego
a miauczą w nocy?
Koty miauczą w nocy tylko wtedy gdy coś im się śni przykrego czy koszmarnego, albo wtedy gdy się źle czują. Oczywiście nie dotyczy to kociaków. Te najpierw rozrabiają przez całą dobę w kompletnej ciszy, dopiero kiedy wyjdą z wieku nie-mowlęcego, piszczą, krzyczą i wrzeszczą, kompletnie nie przejmując się porą.
A potem dorastają, grzecznieją, ale o wpół do piątej (latem) potrafią pod drzwiami "pełnym głosem" domagać się wypuszczenia na dwór. I co robisz? Zwlakasz się i puszczasz!
o to mi chodziło
''dopiero kiedy wyjdą z wieku nie-mowlęcego, piszczą, krzyczą i wrzeszczą, ''
Uszy do góry :) i tak je kochasz.
Życzę Ci bardzo spokojnej nocy i słodkich snów :*
Beautiful 2009 for you!!
Tu es très gentil!
besos,
Dzięki; Sylvio
Esther; thank you
Sliczny blog;)) pzodrawiam
Prześlij komentarz