poniedziałek, 29 grudnia 2008

Goło....



... i nie wesoło;-( Drzewa śpią i ja śpię po nieprzespanych nockach. Wyjść nie mogę bo szczenięta będą się darły. A niestety obok mam sąsiadów. Ot i moje zakończenie roku. Smutno mi, ale szczeniakom nie. Baraszkują w dnie i po nockach też ;-( Idę więc pospać.
Może mi jakaś myśl wpadnie po drzemce;-)
Pozdrawiam poniedziałkowo i życzę miłego dnia. Nie takiego jak mój.

8 komentarzy:

ma.ol.su pisze...

Ależ to fantastyczne - małe zwierzątka w domu! To takie przecież sympatyczne, mimo (chyba) tych nocy nieprzespanych. Nie wiem, bo nigdy małych psiaków nie miałam, ale za to wielokrotnie małe kociaki. Tymi to raczej ich mama się zajmuje kiedy są zupełnie małe. Późnie, no cóż, zabiegów koło nich jest huk, to prawda - nasze ostatnie to były sześcioraczki (kocicy Feli). Ale tego uroku maluchów język nie opisze. I to chyba nagroda za wszelkie niedogodności. Które przecież mijają!
Wszystkiego dobrego

Donata pisze...

a miauczą w nocy?

ma.ol.su pisze...

Koty miauczą w nocy tylko wtedy gdy coś im się śni przykrego czy koszmarnego, albo wtedy gdy się źle czują. Oczywiście nie dotyczy to kociaków. Te najpierw rozrabiają przez całą dobę w kompletnej ciszy, dopiero kiedy wyjdą z wieku nie-mowlęcego, piszczą, krzyczą i wrzeszczą, kompletnie nie przejmując się porą.

A potem dorastają, grzecznieją, ale o wpół do piątej (latem) potrafią pod drzwiami "pełnym głosem" domagać się wypuszczenia na dwór. I co robisz? Zwlakasz się i puszczasz!

Donata pisze...

o to mi chodziło
''dopiero kiedy wyjdą z wieku nie-mowlęcego, piszczą, krzyczą i wrzeszczą, ''

* sylvia * * 333 * pisze...

Uszy do góry :) i tak je kochasz.
Życzę Ci bardzo spokojnej nocy i słodkich snów :*

Esther pisze...

Beautiful 2009 for you!!

Tu es très gentil!

besos,

Donata pisze...

Dzięki; Sylvio
Esther; thank you

*Aleksandra...* pisze...

Sliczny blog;)) pzodrawiam