czwartek, 1 stycznia 2009

Nowy dzień....




... Nowy rok. Piszę i słucham jeszcze wystrzałów spóźnionych. Albo dopiero się obudzili albo aż tyle się spóźnili;-( w witaniu Nowego Roku.
Witam blogowiczów noworocznie.
Moje miasto wczoraj;-)

14 komentarzy:

wildrose pisze...

Witaj w Nowym Roku!
Pewnie zasneli przed polnoca Ci co to rano strzelali i musili nadrobic zaleglosci!

Donata pisze...

pewnie jeszcze odsypiają bo teraz wróciłam ze spacerków i nikogo nie ma na dworze

Elliza pisze...

Wracali do domu i jeszcze mieli w kieszeniach petardy wiec szczelali.
mlodosc swoje prawa ma. Buziaczki

ma.ol.su pisze...

A dlaczego śniegu nie ma? W Nowy Rok musi być przecież.

Ciekawe, jak Twoje zwierzaki te strzały wytrzymują? Bo nasze chore są i w ogóle wariują.

JOLANDA pisze...

Za dużo nakupili i muszą wystrzelać - u mnie wczoraj po 19.00 jeszcze kanonady były.
Pozdrawiam Noworocznie:)

Dicky Neely pisze...

Thanks for your gretings and comments. I love your dogs. Muy buenos perros!
All the best.

didixi pisze...

Mój prawie dorosły syn poszedł na balangę, zasnął o 23-ej i obudził się o 4-tej... To dopiero metoda na sylwestra... ;)

sakurasa 2 pisze...

Donata have a nice day

Blue of Blues kennel pisze...

U mnie zamiast psów ja się boje tego huku :/

Donata pisze...

ja tych głośniejszych też się boję bo aż mózg rozsadza

Jaga pisze...

OOOOOO NIE MA ŚNIEGU A U NAS BIAŁO.DOPIERO DZIŚ MOGE NAPIĆ SIE Z TOBA SZAMPANA.bUZIOLKI

Donata pisze...

no to pijmy;-))

ChAsMeBadDoOr pisze...

beautiful ma'am

Stefa pisze...

a ja się pochorowałam w nowy rok :( ech :) pozdrawiam cieplutko